Mnie tam doświadczenie giełdowe nauczyło by nie poddawać się emocjom,kghm to nie petrol ......kiedyś
(wstyd się przyznać) kupiłem pzu po 420......sprzedałem po 335 by ratować kapitał(mówili wszyscy opadający nóż lecimy na 200 :) ).......by potem oglądać 500 przy nazwie,pgnig kupiłem po 4,25......sprzedałem po 3,35(w końcu jak krach to krach....a może odkupię po 2zł :) ) by niedawno ujrzeć prawie 7..........dzisiaj mam to gdzieś że średnia na kghm 115zł......jeść mi nie woła,zasiłek wypłacają co roku w 2 ratach,prędzej czy później i tak wzrośnie.......nie słucham mistrzów co sprzedali po 200 i odkupili po 20(takie bajki fajnie się opowiada po fakcie) a prawda jest inna.Ja tam trzymam swe akcyjki średnio po 115.....według mnie miedź już zbliża się do OBECNEJ granicy opłacalności wydobycia największych producentów(obecnej-wiem że zaraz ktoś odpowie że była kiedyś po 1 po 2 po 3po 4tyś)...ale to było KIEDYŚ,koszty na świecie rosną...(to samo z ropą która była w latach 90-tych po 10$/barykłę i koncerny jeszcze na tym zarabiały)..kiedyś to Polacy cieszyli się że zarabiają aż 30$/mc bo za to mogli opłacić mieszkanie w bloku,zatankować malucha,kupić żarcie,wysłać dzieci do szkoły i jechać na wczasy nad morze.......dzisiaj każdy mówi że 1200zł na biedronkowej kasie to grosze za które można jedynie się pochlastać i dziad pod średnim kościołem w średniej wsi ma więcej.....(a 1200zł to przecież 300$.....10 razy tyle co 30 )