Forum Ogólne

W imieniu Renaty N.

Zgłoś do moderatora
Renata:Czy udzieliłabyś mi kilka rad, jak się ewentualnie zabrać do tej apelacji i w ogóle, jak oceniasz moje szanse. Czy uważasz, że pisać trzeba, bo musimy walczyć o swoje, nawet, gdy jest to walka skazana na przegraną, czy też może że pisać trzeba, bo wygram, bo ktoś już wygrał, czy że Sąd Najwyższy podchodzi do tego zupełnie inaczej. Czy Ty miałaś już swoją sprawę przed Sądem Najwyższym, czy pisałaś już swoją skargę kasacyjną?
Czy w kasacji muszę wykazać, że naruszone zostały przepisy przy
rozpatrywaniu mej apelacji, czy też odowołania, czy też samej decyzji ZUS, bo tego właśnie też nie rozumiem. Na kogo ja właściwie tę kasacyjną skragę składam, na sąd II instancji, czy I instancji czy na ZUS?
Czy masz dostęp do jakiejś poprawnie ze względów formalnych (żeby nie
została odrzucona bez rozpatrywania) napisanej skargi kasacyjnej w podobnej sprawie?
Nie wiesz, czy przy składaniu tej skargi trzeba coś płacić?
To są moje najważniejsze pytania i wątpliwości na teraz. Oczywiście ciekawa jestem wszelkich uwag w moim temacie, Twoich i innych forumowiczów. Gdybyś znalazła czas na zastanowienie się nad tym, byłabym Ci bardzo wdzięczna.
Dziękuję z góry i pozdrawiam


Renata: Dziękuję Ci Gosiu za przekazanie tych reakcji z forum, są to fajne, rzeczowe argumenty, które mogę wykorzystać przy ewentualnym pisaniu skargi kasacyjnej.
Poszczególne argumenty obalające tezy przedstawione w uzasadnieniu wyroków i decyzji ZUS już mi się powoli klarują, ale nie mam jeszcze zupełnie takiego ogólnego oglądu, jak powinna wyglądać taka skarga. Takie ramy, plan, szkic, jakiś wzór już przez kogoś może pisany, który byłby dla mnie punktem wyjścia. No i w ogóle meritum mojej skargi, jakie powinno być, jaki konkretnie przepis złamano. No i nie wiem ciągle właściwie, czy mam odnosić się w tej skradze do całego procesu, czy tylko do wyroku sądu II instancji (rozpatrującego mą apelację) i wykazywać błędy tego ostatniego sądu.

Czy ktoś na forum pisał już kasację i z jakim skutkiem?

Pozdrawiam Renata