Forum Ogólne

Re: W imieniu Renaty N.

Zgłoś do moderatora
Następne materiały od Renaty N.


WYROK I INSTANCJI /Kursywą podaję komentarze Renaty
Sąd Okręgowy xxx po rozpoznaniu sprawy xxx przeciwko ZUS o ustalenie podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym na skutek odwołania od decyzji ZUS oddala odwołanie.
Uzasadnienie:
ZUS decyzją z dnia xxx stwierdził, że xxx w okresie od 1.09.2000 nieprzerwanie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu: emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej. Prowadzi ona działalność polegającą na tłumaczeniu ustnym i pisemnym z języka niderlandzkiego, niemieckiego i angielskiego.
W tym celu wynajmowała lokal, pracowała jednoosobowo i krótkie przerwy spowodowane brakiem zamówień lub wyjazdami nie świadczą o nie prowadzeniu działalności. /Ależ nie chodzi tu o krótkie przerwy spowodowane brakiem zamówień lub wyjazdami, bo jeśli takie się w mojej działalności zdarzały, to wcale jej nie zaprzestawałam i nie wyrejestrowywałam się z ubezpieczeń./ Jej działalność, np. tłumaczenie tekstów może być wykonywane w czasie wyjazdów poza miejsce urzędowania i zamieszkania. /Może i w rozumieniu sądu może, ale faktycznie jest inaczej i wszystkie zamówienia (poza ustnymi stanowiącymi 5% moich zleceń) wykonuję w miejscu urzędowania i zamieszkania. Sąd posługuje się przypuszczeniem, a to jeszcze mało, by przyjąć to za fakt./
W tej sytuacji na zasadzie art. 38 w związku z art. 6 ust. 1 pkt. 5, art. 12 i 13 pkt. 4 ustawy z dnia 13.10.1998 o sus (Dz.U. Nr 137, poz. 887 z 1998) organ ubezpieczeniowy nie wyłączył odwołującej z ubezpieczenia.
W złożonym odwołaniu xxx wniosła o zmianę decyzji, zarzuciła niewłaściwą interpretację przepisów dotyczących prowadzenia ksiąg przychodów i rozchodów. /Nie prawda, nic takiego nie zarzucałam/. Wpisy do ksiąg nie świadczą o prowadzonej działalności, gdyż miały być dokonywane na bieżąco przez odwołującą, bądź właściciela lokalu ze względu na rzetelne ich prowadzenie. Tłumaczenia są dostarczane jej wyłącznie w biurze i kiedy jej nie ma, nikt nie dostarcza tłumaczeń ani też ich nie odbiera. Wyjazdy zagraniczne nie mają związku z pracą ani też w tym czasie nie świadczy żadnych usług, stąd zgłoszenie przerwy winno być uwzględnione.
W czasie wyjazdów żadnej pracy nie świadczyła. Jeżeli już to w ramach wolontariatu. /Nigdy nie twierdziłam, że podczas wyjazdu świadczyłam jakąkolwiek pracę. To zdanie to nadużycie sądu. Przedstawiłam jedynie zaświadczenie z pewnej holenderskiej fundacji, że odbyłam u nich w staż na wolontariuszy i że potem pracowałam u nich przez miesiąc jako wolontariusz./ Przerwy były dokonywane w ciągu lat 2001-2004.

Sąd ustalił, co następuje:
Z wpisu do ewidencji działalności gospodarczej wynika, że xxx od 1.09.1994 prowadzi tłumaczenia z języka niemieckiego, angielskiego i niderlandzkiego oraz prowadzi prywatne lekcje języka niemieckiego w wynajętym lokalu przy ul. aaa oraz na terenie kraju i zagranicy. Zamieszkuje zaś przy ul. bbb. /Sąd tendencyjnie zebrał tu w jedno zdanie dane z różnych okresów mojej działalności, które nigdy nie występowały łącznie, tak by prawdopodobnie zasugerować, że 1) pobyt w Holandii mógł mieć do czynienia z wykonywaniem działalności, skoro w zakresie działalności mam wpisane tłumaczenia z języka niderlandzkiego, 2) mieszkam gdzie indziej, a (tylko) w celach prowadzenia działalności wynajmuję lokal, 3) wykonywałam działalność gospodarczą za granicą skoro we wpisie do ewidencji jako miejscu wykonywania działalności mam podany teren kraju i zagranicy. Tymczasem 1) rozszerzenie przedmiotu wykonywanej działalności na język niderlandzki i angielski nastąpiło dopiero w dniu 09.09.2003 - dopiero po ponad roku od odbycia przeze mnie stażu w fundacji holenderskiej, a nie jak sugeruje sąd w pierwszym zdaniu powyższego akapitu już od 1.09. 94. 2) Nigdy w okresie mojej działalności nie prowadziłam działalności poza miejscem zamieszkania. W mieszkaniu przy ulicy aaa mieszkam i jednocześnie prowadzę nieprzerwanie działalność od 01.06.1998, a jak sąd sam raczył podać, okresy wyrejestrowań dotyczyły lat 2001-2004. Przy ul. bbb zamieszkiwałam i prowadziłam działalność w latach 1994-1997. 3) Jako miejsce wykonywania działalności od początku mej działalności podawałam: teren kraju i zagranicy, nie znaczy to jednak, że moje wszystkie pobyty zagraniczne, a już szczególnie w krajach, w których używa się języka innego niż języka, w zakresie którego prowadziłam działalność, miałyby świadczyć o prowadzeniu działalności.
Reasumując: sporny okres to lata 2001-2004, w tym okresie w ewidencji miałam ten sam adres zamieszkania i wykonywania działalności, a rozszerzenie przedmiotu wykonywanej działalności o język angielski i niderlandzki nastąpiło między piątym a szóstym (ostatnim) okresem wyrejestrowań, przy czym podczas ostatniego okresu wyrejestrowania towarzyszyłam 4,5 letniemu synowi podczas jego nauki, na co przedłożyłam dowód/.
Nie ulega wątpliwości, że w okresie spornym od 2001 wyjeżdżała w różnych sprawach poza granice kraju. Cały czas prowadziła księgi podatkowe, w których wpisywała zlecenia, rachunki, faktury i opłaty. /Wyjeżdżałam, ale to nie ma nic do rzeczy. W księgi podatkowe nie wpisywałam zleceń, rachunków, faktur./
Zażądała wyłączenia jej z ubezpieczenia w okresach xxx, xxx, xxx, xxx, xxx, xxx, xxx, twierdząc, że w tych okresach nie prowadziła działalności. Miała zamknięte biuro, wyłączony telefon, nie opłacała czynszu za lokal, bowiem była za granicą. Ze złożonych ksiąg podatkowych wynika jednak, że w tych okresach były używane księgi podatkowe, gdzie na bieżąco wpisywała ona lub osoba bliska bieżące faktury i rachunki. /Nie faktury i nie rachunki, co sugeruje przychód, lecz potrącałam proporcjonalnie do zajmowanej na działalność powierzchni mieszkania opłaty za czynsz, prąd i telefon/. Robiła to ze względu na obowiązek podatnika wynikający z Rozporządzenia Ministra Finansów.
Z dowodów zebranych w sprawie wynika, że w miesiącu maju 2001 od 16 do 31.05 i 1.06 wpisano 7 pozycji /Nieprawda – 5/. Były to wpłaty do różnych instytucji /Konkretnie do dwóch: telekomunikacji i spółdzielni mieszkaniowej, poza tym wpisano wpłatę na Fundusz Pracy za poprzedni miesiąc i z końcem miesiąca odsetki bankowe narosłe na rachunku oraz przychód ze sprzedaży bez rachunków za okres do 15 maja, do kiedy działalność była jeszcze prowadzona/. To samo dotyczy sierpnia 2001 /Jest jedynie opłata za prąd, poza tym, to co w każdym miesiącu: Fundusz Pracy za poprzedni miesiąc, odsetki bankowe i przychód ze sprzedaży bez rachunków za okres sprzed zaprzestania działalności/, czerwca 2002 – 6 opłat, sierpnia 2002 – 5 opłat, stycznia 2003 i 2004. Charakterystyczne w sprawie jest także to, iż księgi prowadzi sama odwołująca się, wypełniane są jej pismem. /Niby dlaczego charakterystyczne? Normalne. To sam sąd akapit wcześniej podawał przecież, że „wpisywała ona lub osoba bliska”, ja się w sprawie tego, kto dokonuje zapisów – i tak bez znaczenia dla meritum - nie wypowiadałam./

Sąd zważył, co następuje:
Decyzję należy uznać za prawidłową. W działalności gospodarczej, jak wynika z ksiąg podatkowych jest ciągłość, nic nie świadczy o jej zaprzestaniu. /A moje oświadczenie woli złożone w Zusie?, a dowody przedłożone przeze mnie w sprawie?/. Brak jest wykreślenia z eweidencji. Cały czas prowadzone są rachunki bankowe, /Skąd ta liczba mnoga?/, opłacane światło, telefon, pewnie i lokal, chociaż na to nie ma dowodów. /Znowu sąd posługuje się przypuszczeniami./ Lokal mieszkalny należy przecież do rodziny odwołującej.
Przebywanie w pewnych okresach poza lokalem biurowym o niczym nie świadczy. Dzialalność tego typu może być prowadzona poza biurem i granicami kraju. Tłumaczenia mogą być przyjmowane przez właściciela mieszkania i wykonywane bądź za pośrednictwem środków przekazu bądź po powrocie. Wyjazdy zagraniczne mogą wiązać się z działalnością zarobkową bądź przynosić inne korzyści. /Znowu gdybanie, w dodatku bez znaczenia dla meritum sprawy./
Słusznie uznał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 17.07.2003 sygn. II UK 111/03 – OSNP 2003/17/1 i Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 20.01.2004 sygn. III AUa 1637/03, że oczekiwanie na zamówienie bądź poszukiwanie klientów nie oznacza zaprzestania działalności. /Nie odnosi się to w żaden sposób do mego przypadku/.
Korzystanie z urlopów lub wczasów także nie jest przerwą w ubezpieczeniu. Takie wyjazdy zagraniczne wnioskodawczyni być mogą działaniami marketingowymi. /Ale nie były./
Zdaniem Sądu skoro osoba prowadząca działalność zaprzestaje jej prowadzenia, to zamyka biuro, księgi podatkowe, nie odpowiada na korespondencję, w tym i na nadesłane rachunki. To tak jak ktoś wyjedzie na urlop i zamyka mieszkanie. /Taka „definicja” zaprzestania prowadzenia działalności to wymysł sądu. Zresztą nawet gdyby była to ustawowa definicja, to mój przypadek doskonale ją ilustruje, no może poza zamknięciem ksiąg./ Odwołująca, mimo że była poza biurem, to biuro funkcjonowało. /Kłamstwo czy też wymysł sądu, bo było zamknięte na cztery spusty, a kontakt telefoniczny niemożliwy./ Być może zatrudniała osobę trzecią, o czym nie informowała organów podatkowych. /Brak mi słów na komentarz!!! / Zebrany materiał dowodowy w zasadzie jest bezsporny i nie budzi wątpliwości. /Tu też mi ręce opadają!/ Stan faktyczny jest także jasny. /Sąd nie zadbał wcale o jego wyjaśnienie./ Rozumienie przepisów prawa przez ZUS jest właściwe. /Z zaleceniami centrali./
Z tych względów na zasadzie art. 47714 § 1 kpc należało orzec jak na wstępie.



APELACJA od wyroku Sądu Okręgowego

Zaskarżam powyższy wyrok, doręczony w dniu xxx w całości, gdyż poczynione przez sąd ustalenia nie opierają się na gruntownym zbadaniu sprawy, nie uwzględniają w całości materiału dowodowego, są bardzo powierzchowne i opierają się jedynie na przypuszczeniach, a co za tym idzie, prowadzą do błędnej oceny stanu faktycznego.
W związku z powyższym wyrok jest dla mnie bardzo krzywdzący, a ponadto niezgodny z wytycznymi własnymi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dotyczącymi zasad opłacania składek ZUS przy zawieszeniu pozarolniczej działalności wyrażonymi w piśmie Dyrektor Departamentu Ubezpieczeń i Składek mgr Barbary Zaborskiej-Stępień z dn. 24.03.2005 – Sygn. FUu 400-307.
Wnoszę o zmianę zaskarżonego wyroku w całości.




WYROK II INSTANCJI /Kursywą podaję komentarze Renaty

Sąd Apelacyjny w xxx po rozpoznaniu sprawy z wniosku xxx przeciwko xxx o ustalenie podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym na skutek apelacji wnioskodawczyni od wyroku Sądu Okręgowego oddala apelację.

Uzasadnienie:
ZUS w xxx decyzją z dnia xxx stwierdził, że xxx z tytułu prowadzenia pozarolniczej dzialalności gospodarczej podlega ubezpieczeniom społecznym w okresie od 1 września 2000 do nadal na podst. art. 6 ust. 1 pkt. 5 i art. 12 i 13 pkt. 4 ustawy z 13.10.1998 o sus. Zdaniem organu ubezpieczeniowego wnioskodawczyni prowadząc działalność gospodarczą w zakresie tłumacza przysięgłego języka niemieckiego w okresach zgłaszanych przerw wykonywała w sposób ciągły tę działalność.
Sąd Okręgowy po rozpoznaniu odwołania od powyższej decyzji wyrokiem z dnia xxx oddalił odwołanie. Z ustaleń sądu wynika, że wnioskodawczyni zgodnie z wpisem do ewidencji działalności gospodarczej prowadzi tłumaczenia z języka niemieckiego, angielskiego i niderlandzkiego oraz prowadzi prywatne lekcje języka niemieckiego w wynajętym lokalu w kraju i za granicą.
Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, że w okresach zgłaszanych przerw w prowadzeniu działalności wnioskodawczyni dokonywała wpłat do różnych instytucji, cały czas prowadzone są jej rachunki bankowe, opłacane światło, telefon. Zdaniem sądu przebywanie wnioskodawczyni poza biurem i poza krajem nie może świadczyć, że faktycznie nie wykonywała swej działalności.
Korzystanie z urlopów i wczasów nie jest przerwą w ubezpieczeniu, zaś wyjazdy zagraniczne mogły być działaniami marketingowymi. Z tych względów zdaniem sądu zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem.
W apelacji od powyższego wyroku wnioskodawczyni wniosła o jego zmianę zarzucając mało wnikliwe rozpoznanie sprawy i błędne ustalenie stanu faktycznego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja nie jest zasadna.
Przedmiotem sprawy niniejszej jest ocena, czy zgłaszane przez odwołującą przerwy w prowadzonej przez nią pozarolniczej działalności gospodarczej powodowały okresowe ustanie obowiązku ubezpieczenia w związku z treścią art. 6 ust. 1 pkt. 5 i art. 13 ust. 4 ustawy z 13.10.1998 o sus (Dz.U. Nr 137, poz. 887 ze zm.). Zgodnie z art. 13 pkt. 4 w/w obowiązek ubezpieczenia powstaje z dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej a ustaje z dniem, w którym nastąpiło zaprzestanie jej prowadzenia. Odwołująca w spornym okresie od 1 września 2000 prowadziła działalność gospodarczą na podstawie przepisów ustawy z 19.11.1999 Prawo działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 101 poz. 1178 ze zm.)
Prowadzenie działalności podlega obowiązkowemu zgłoszeniu do ewidencji działalności gospodarczej a także wiąże się z różnymi obowiązkami wobec rozmaitych instytucji i organów. Między innymi prowadzący działalność gospodarczą ma obowiązek zgłaszania zmian prawnych i faktycznych w tym również dotyczących okresowego zaprzestania prowadzenia działalności z różnych przyczyn. Nie oznacza to jednak, że zgłoszenie okresowego zaprzestania działalności – przerw w prowadzonej działalności jest wiążące dla organu ubezpieczeniowego.
W sprawie niniejszej zarówno organ ubezpieczeniowy jak i Sąd Okręgowy prawidłowo zwrócili uwagę na zakres prowadzonej działalności gospodarczej przez odwołującą wynikający z wpisu do ewidencji i specyfikę tej działalności.
Odwołująca jako tłumacz w zakresie języka niemieckiego, angielskiego i niederlandzkiego oraz prowadząca prywatne lekcje języka niemieckiego (od września 2003, a poprzednio tłumacz w zakresie j. niemieckiego i prowadząca prywatne lekcje j. niemieckiego) określiła miejsce wykonywania działalności w xxx /nazwa miasta/ oraz na terenie kraju i za granicą. Niewątpliwie więc zgłoszenie przez nią przerw w związku z wyjazdami za granicę nie musiało powodować zaprzestania jej działalności gospodarczej, co potwierdziła wnioskodawczyni na rozprawie apelacyjnej /To kłamstwo!!!!/, a tym samym ustania obowiązku ubezpieczenia zgodnie z w/w art. 13 pkt. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Również okoliczności związane z prowadzeniem działalności, na które zwrócił uwagę Sąd Okręgowy (prowadzenie rachunku bankowego, realizacja opłat itd.) potwierdzają, że faktycznie działalność odwołującej prowadzona była ciągle a tym samym nie miały miejsca przerwy w jej obowiązkowym ubezpieczeniu społecznym.
Zaskarżony wyrok jest zatem zgodny z prawem i apelcja podlegała oddaleniu na zasadzie art. 385 kpc.