marsh 18/12/2005 13:34 napisał :
„przepraszam, że „
Ty nie przepraszaj. Ty kombinuj. Bo jak sam napisałeś tutaj zaczną się trudności.
„ rozpatrujemy cały czas zagadnienie pod kątem spraw związanych z ZUS”
Oczywiście. I gorzej : pod kątem owej osławionej gotowości.
„Dla ZUS kryterium do zidentyfikowania punktu rozpoczecia to data podana w zgłoszeniu do ZUS.”
A jeżeli rozpoczniesz, a nie zgłosisz – to co ? Nie ma punktu rozpoczęcia ? A jeżeli nie rozpoczniesz, a zgłosisz ? Rozpatrz to identyfikując przyczynę i skutek.
„I teraz masz całą masę punktów ograniczających odcinki wykonywania i te w których nie wykonujesz.”
Otóż tutaj moim zdaniem tkwi sedno sprawy. Przyjęcie Twojej wersji oznacza dla mnie, że nocą, kiedy nie kopię dołu tylko śpię – to NIE WYKONUJĘ DG.
” są określone zgłoszeniami w ZUS.”
To jest skutek. A mnie chodzi o przyczynę. Przyczyną czasowego niewykonywania DG jest WOLA prowadzącego, zaś możliwym skutkiem jest zgłoszenie tej woli do ZUS-u i ustanie obowiązku ubezpieczeniowego. Wszak mogę nie wykonywać okresowo DG, ale nie zgłaszać tego do ZUS-u (bo mam taki kaprys). Wprawdzie tutaj sytuacja nieco się komplikuje, bo jeśli nie wykonuję DG (czasowo) to nie podlegam obowiązkowym ubezpieczeniom, zaś opłacając za taki okres składki emerytalne i rentowe wyłudzam przyszłe świadczenia (jeśli nie wykonuję DG to mogę podlegać TYLKO DOBROWOLNYM ubezpieczeniom – a tam są pewne kryteria – nie każdy może ubezpieczyć się dobrowolnie).
„należy rozpatrywać (...) odcinki nie zaznaczone na wykresie”
Dokładnie o to mi chodzi. Z jakim stanem należy je identyfikować ?
„Można będzie zaledwie określić częstotliwość ich występowania i ewentualnie pokucić się o pogrupowanie.”
Toć ZUS z odcinkami „pustymi” próbuje to robić używając nieostrego kryterium nagminności zawieszeń. I z tym się przecież nie zgadzamy.