Ale sie wam w tych lepetynach pierdzieli. W sumie to latwo zrozumiec, bo krytycznego myslenia to wam raczej brakuje. Chyba genetyczne.
Stado cale chorem Stuligrosza twierdzi, ze nie mialo pojecia o mozliwosci anulowania akcji. A byli tu ludzie juz ponad dwa lata temu (jakis Furman czy Woznica, na przyklad), ktory od samego poczatku twierdzil za anuluja akcje. Nawet pamietm, ze wiecej takich jak on bylo, tylko ze motloch woli wierzyc w to co mu pasuje. Jak zycie nie potwierdza doktryny, to trzeba zmienic zycie, prawda?
Kiscie sie dalej. Kiszonka dobrze konserwuje. Nic nowego sie nie wymysli, ale bedzie cieplo, mokro i przyjemnie. Inni beda za to robili pieniadze.
Wesolego Nowego Roku ze starym, skostnialym mysleniem.