Tango teraz jest aktualne bo polonez już był, jako że bal giełdowy już trwa w najlepsze od roku dla tych raczonych szampanem z ogólnospożywczych sklepów delikatesowych lub winem ze średniej półki z salonów wina. Najdroższe wina i szampany to jedynie dla tych wypoczywających w swoich posiadłościach będących czasami niewielkimi acz uroczymi wyspami na morzach południowych. Po pląsaniu w tańcach typu 2 na 3, czyli dwa dni spadku (poniedziałek, wtorek) i trzy dni wzrostu (środa, czwartek, piątek), niekoniecznie w cenach zamknięcia, trwających kilka tygodni, nastąpi zmiana rytmu na 2 spadku i 4 wzrostu. Bal giełdowy będzie w swoim rozkwicie i dopiero po okresie 18 miesięcy wzrostu i krótkiego kilkutygodniowego przemęczenia tą świetną zabawą, towarzystwo zostanie zasilone przez barbarzyńców giełdowych z własnym wspomaganiem w postaci równoważnej z CCK (wyjaśnienie dla młodzieży to czysta czerwona kapslowana), lub wręcz z wykwintnym produktem zwanym równie fantazyjnie, czyli księżycówką. Barbarzyńcy ci nie wiedząc dlaczego wywindują WIG 20 do wysokości 6000 pkt, punktu przesilenia giełdy. Jest to dość odległy czas bo muszą nastąpić okresy trzykrotnej dopłaty rolnikom za suszę, trzykrotnej dopłaty za nadmiar deszczy, za dużo śniegu i za mało śniegu. Będzie to maj 2026 roku. Oczywiście proszę nie przywiązywać się do tego powyższego inwestując indywidualnie swoje własne pieniądze i nie mających pomysłu utylizacji tychże w rozlicznych funduszach.