Forum Ogólne

Słowo na niedzielę

Zgłoś do moderatora
Ad.:"Wyprowadzenie natomiast pojęcia wykonywania na bazie PKD może być uznane za nieuprawnione wobec braku stosownych odniesień (brak definicji nie oznacza, że definicję możemy zaczerpnąć z dowolnego źródła)"

Po co "wyprowadzać wykonywanie"? Zabierzmy się nawet nie za "działalność" ale za "kiedy ma miejsce" . Bo jest to bardzo silny atut nazwany "definicją"!

Rzecz wstydliwie przemilczana przez Gargamella i jego sądy.Rzecz nie poruszana przy obecnym majstrowaniu w prawie.

Nie "wykonywania". Tylko kiedy działalność "ma miejsce"! Możemy "wykonywać" szereg składników definicji "kiedy działalność ma miejsce" ale dopiero wykonywanie wszystkich składników warunkuje, że "działalność ma miejsce". Wykonywanie nie wszystkich składników z "kiedy działalność ma miejsce" jest owszem "wykonywaniem działalności". Ale co z tego? - nie można powiedzieć, że "działalność ma miejsce".By "działalność miała miejsce" musi być "wykonywanie" wszystkich
składników "kiedy działalność ma miejsce". I to się bardzo składa na nasz obraz osób zaprzestających okresu kiedy "działalność ma miejsce",a raczej wchodzących w okres kiedy jest "wykonywanie", ale nie na tyle by "działalność miała miejsca".
Tak, tak w dalszym ciągu "wykonywanie" bo my zaprzestając "wykonywania działalności" tak naprawdę wchodzimy w okres kiedy "działalnośc nie ma miejsca", w dalszym ciągu praktycznie "wykonujemy" któreś z składników "kiedy działalność miała miejsce" - a to jeszcze wystawimy fakturę za okres kiedy działalność "miała miejsce",a to zapłcimy za prąd z warsztatu,a to rozgladamy się za nową pracą (mamy do tego prawo, bez zarzutu,że to "ma miejsce działalność" jak twierdzą ci od Gargamella), a to itd aż do granicy, że gramy na wszystkich składnikach "kiedy ma miejsce działalność".

"kiedy działalność ma miejsce" - zobaczcie jak nie dawno za sprawą szperacza Gossi to kapitalne twierdzenie rodem Polskiej Klasyfikacji Działalności się pojawiło.
Konia z rzędem temu kto przytoczy przypadek powołania się Gargamella i jego sądów (a także niestety nas - chyba się nie mylę?)na definicję "kiedy działalność ma miejsce", a jest to jedyny znany mnie przypadek, że urząd, jednostka
mówi o czymś jednocześnie zaznaczając, że jest to "definicja","definicja kiedy działalność ma miejsce".

Zobaczcie jak prosto nasze sprawy mogą być rozwiązane - przez stosowanie się do rzeczy najprostszych,definicji. Powstaje więc pytanie dlaczego tworzy się nowe prawo dopisując np. do Art.13.pkt 4 zdania będącego powtórzeniem poprzedniego zdania?