Realista Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Droga Gossi, między jakimi wierszami wyczytałaś,
> że prowadzacy dg nie będą mogli korzystać
> swobodnie z zawieszeń ze względu na warunki
> ekonomiczne?
Moim zdaniem najważniejszy jest art. 1 pkt 5.
"Art. 14 a. Przedsiębiorca może zawiesić wykonywanie działalności gospodarczej.
Zasady i tryb postępowania dotyczące zwieszenia wykonywania dg mogą okreslać odrębne przepisy."
„Art. 36a. (...) 2. Wyłączenie z ubezpieczenia społecznego następuje po złożeniu przez osoby, o których mowa w ust. 1, oświadczenia o zawieszeniu wykonywania działalności gospodarczej. W oświadczeniu przedsiębiorca wskazuje okres zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej. (...)”
Może zawiesić, ale zasady zawieszenia mogą okręślać odrębne przepisy, które niewątpliwie zostana wydane. W tych zasadach może być ujęte wszystko, np. że przyczyną może być tylko sezonowa działalność.
Uwzglednianie tylko sezonowej działalności wynika z konieczności podania w oświadczeniu okresu, na ktory przesiębiorca robi przerwę.
Jest wiele sytuacji uniemożliwiające prowadzenie firmy. Często określenie okresu, w którym brak bedzie niezbędnego czynnika produkcji jest niemożliwe.
Np jak określić okres zawieszenia w przypadku choroby, braku frontu robót, braku środków finansowych na wykonywanie działalności, itp.
Zapis art. 36 a nie daje możliwości niewykonywania dg z przyczyn ekonomicznych. Uwzględnia jedynie typowo sezonowe działalności, bo zazwyczj możemy stwierdzić jak długo trwa sezon zimowy, ktory moze uniemożliwiać jej prowadzenie. Uwzględnia niestety tylko niektóre warunki atmosferyczne, ktore mogą być przeszkodą. A co np. z tymi osobami, których dg uzależniona jest od słonecznej pogody latem. Jak te osoby maja przewidzisć, kiedy zaswieci slońce?
Aby było normalnie, przepisy powinny być tak sformulowane, aby nie decydować za przedsiębiorcę, kiedy może on wykonywać dg. Od tego są prawa ekonomii i dziwnym dla mnie jest fakt, że ustawa o swobodzie dzialalności gospodarczej takiej swobody nie daje.
Z tym, że teraz jest jeszcze czas, aby podyskutować o projekcie i ewentualnie próbować doprowadzić do jego zmiany. Kiedy już ustawa zostaje podpisana, to znów czeka nas kilka lub kilkanaście lat traktowania swojej firmy nie jako możliwości zarabiania, ale lat, w którym zarządcą jest np. ZUS mówiący nam, co i kiedy możemy w naszej firmie robić.