„Około 10% nie otrzymało obiecanych pieniędzy” jak rosyjska armia okrada własnych żołnierzy.
Około 10% żołnierzy Południowego Okręgu Wojskowego Armii Rosyjskiej nie otrzymuje wsparcia finansowego lub otrzymuje je w niepełnej wysokości.
Według doniesień rosyjskiego Ministerstwa Obrony, ponad 2500 żołnierzy w obwodzie południowym nie otrzymało żadnego wsparcia finansowego z powodu braku dokumentów potwierdzających ich wstąpienie do służby, a około 3000 - z powodu rzekomego braku danych bankowych.
Ponadto ponad 20 000 rosyjskich żołnierzy nie otrzymało pełnych wypłat z powodu braku odpowiednich rozkazów.
Nie dokonano jeszcze wypłat na rzecz rodzin ponad 2500 poległych żołnierzy, a także ponad 2000 osób zwolnionych z szeregów rosyjskich sił zbrojnych.
Raport dotyczy tylko jednego z pięciu okręgów wojskowych Federacji Rosyjskiej – południowego. W skali wszystkich sił zbrojnych państwa agresora problemy mogą być jeszcze głębsze.
„Takie systematyczne podejście może świadczyć o świadomej polityce państwa-agresora polegającej na okradaniu własnych żołnierzy, których Kreml używa jako mięsa armatniego. To kolejne potwierdzenie, że w rosyjskiej armii ludzie są jedynie materiałem zbędnym”
Analiza uzyskanych informacji wskazuje na znaczące pogorszenie się sytuacji z wypłatą świadczeń pieniężnych w armii rosyjskiej w 2025 roku.
Wcześniej ekonomista i główny konsultant Centrum Studiów nad Polityką Zagraniczną Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych Iwan Us stwierdził , że pojawiają się pierwsze sygnały, iż w Federacji Rosyjskiej wkrótce pojawią się problemy z płatnościami na rzecz wojska.
Okradają , nie płacą , poległych wpisują w rejestr "zaginiony w akcji" by nie płacić. Pada ta "II armia" moralnie i fizycznie. Nie będzie co "zdrapywać" sami się pozamiatają lub wezmą sprawy w swoje ręce. putin nosa nie wystawi.Rozwala wszystko i wszystkich.