Wszyscy tutaj tolerują Konopkę ze względu na Kowalczyka. Taka jest wola Kowalczyka to Konopkę się toleruje.
Z racji, że Kowalczyk jest trzonem firmy w tym finansowym oraz perspektywą dla pracowników (to on budzi respekt) jest to sytuacja w której jako reprezentowanie jego interesów jestem wstanie tolerować Konopkę ale w takim wypadku muszą zajść dwa ważne czynniki
1. nie może być to sponsorowane z pieniędzy Marki a więc obniżenie (lub zawieszenie) kosztów zarządu choćby w najbliższym roku obrotowym do 100 tys
2. Konopka z własnych pieniędzy zobowiązuje się zrobić szkolenie menedżerskie ponieważ wyzwania rynkowe będą wymagać od niego zmian podejścia w relacjach (ja tutaj widzę spore ryzyka gdy takich szkoleń nie zrobi)
Gdyby do Białegostoku weszły centra usług dla biznesu tak jak we Wrocławiu czy Poznaniu to najzwyklej rozjechaliby Konopkę pod kontem zarządzania, relacji i możliwości finansowych w kontekście zarządzania procesami i pracownikami.
On tych ryzyk nie widzi a ja tak!
dlatego najkorzystniej by było aby przeszedł do RN a na stanowisko prezesa wysunięto kogoś z rekrutacji wewnętrznej.
Dziś jest ok. 17.5 mln należności netto bez zwłoki i docelowo (wedłu mnie z końcem kwietnia) ok. 43 mn należności windykacyjnych przekształconych sądownie dlatego warto o to powalczyć bo to kwoty z których można dzialać ale trzeba odpowiednich narzędzi.
ps
powyższe jest takim minimum bo ze swej strony nadal będę ciągnął sprawę przerwania obecnego procesu naprawczego w celu zmiany warunków układu w nowym procesie naprawczym.