Tu nikt ważny nie traci. Chyba że amatorzy gorącego kartofla który chcieli przekazać kolejnym hazardzistom (sama się do nich zaliczam) Główny cel został osiągnięty: mamy studio warte 100 milionów. Inaczej teraz się rozmawia np. z bankami, kontrahentami, dystrybutorami, informatykami których chce się zatrudnić itp.