Wysypać się tuż przed premierą gry? Nie sądzę. Po prostu czekają. Wszyscy czekamy. Na podbitkę. Ci co sobie nadrukowali będą chcieli coś wywalić, aby mieć na nowe domy, apartamenty i wille, nowe samochody i nowe-cokolwiek dusza zapragnie. Będą musieli w jakiś sposób stworzyć popyt. Jak dadzą sygnał wzrostowy, to spekulanci przylecą i podbiją jeszcze więcej, a na koniec leszcze (nie my, nowe leszcze) będą kupować na górce. I wtedy zacznie się wywalanie pustego papiera. W całej tej grze muisimy się przytomnie odnaleźć i uciec w odpowiednim momencie. Mam dość tego pieprzenia jakie tu czytałem. Grajmy w otwarte karty. Chciwość przy wycenie zniszczyła dobrze zapowiadające się odwrotne przejęcie i my tutaj stękamy i czekamy na podbitkę, aby uciec bez straty, może z niewielkim plusem. Ci co będą mieli dobry tajming to mogą zrobić i 100%. Proste. Bez odbioru.