Wasza reakcja szybka i do przewidzenia.
Nic merytorycznie. Tylko osobiste i psychologiczne uwagi.
Pierwszy nie wierzy, chociaż wczoraj w plotki uwierzył.
Drugi proponuje lekarza i twierdzi że coś mnie boli.
Trzeci bierze kredyt i sprzedaje nerkę.
Ładnie ładnie, Chłopcy.
Jakby ktoś z Was zechciał coś merytorycznie to mimo wszystko zapraszam. Chociaż naiwnoscią byłoby gdybym tego po Was oczekiwała.
Do zobaczenia na 130 :)