tak Wojcichowski jest dość prosty jak mówi że nie zwraca uwagi na wynik na miesiac przed wynikiem to znaczy, że chciałby żeby kurs spadł bo jużw kwietniu przyszłego roku będzie mógłzrobić wezwanie np. po 2 zł. Zapomniał tylko, że potencjalny klijent patrzy na kondycje spółki i widząc takie spadki myści o bankructwie i tego już Wojcichowski nie przewidział bo przekracza to jego pojmowanie świata. Tu coś zarobi a tam coś straci persaldo wyjdzie na równo tzn. prawie na równo bo z opinią przekręta.