żaden grubas nie zapakował się w tym przedziale, obroty było po kilka tys zł. Często moje zakupy to była 1/3 dziennego obrotu.
A co do pracowników toja bym się nie przejmował. Pośrednictwo kredytowe to nie jest rocket science. Doradztwo inwestycyjne tak, ale wybranie najlepszej oferty kredytu na zwykłe mieszkanie? Nawet stażysta to ogarnie ;)