Dlaczego zły przykład? Zawieszono notowania prowidenta na GPW, bo po breksicie gpw zarzyczyła sobie raportowanie kwartalne a nie półroczne. Ipf stwierdził, że robi delisting bo nie będzie tracił sił i środków na obecność na zaściankowej giełdzie. Delisting przeszedł jednogłośnie z tego co kojarzę, a mimo to nie udało im się go przeprowadzić. Ja sprzedałem w wezwaniu bo cena i zarobek były dobre, a kurs teraz dołuje, bo dołuje w Londynie. Obrót marny, bo jeśli ktoś nie sprzedał za 8.25, to przecież nie sprzeda za 6.50. Porównałem prowidenta i gi dlatego, że samo uchwalenie delistingu jeszcze nic nie znaczy. Delisting będzie, jeśli potulnie oddamy im akcje za grosze, a jeśli powiemy "takiego wała", to sobie mogą uchwalać do woli a spółki nie zdejmą.