Krótko - odtrąbić sukces misji będzie można po zamówieniach, które do firmy spłyną. Już trzy takie z ESA spłynęły. Co jest pewnie kredytem zaufania w stosunku do Creotech. Popartym audytami. Niemniej na te na prawdę duże (wychodzące poza fazę wstępną projektowania satelitów) spółka czeka. Zdobycie takich zamówień będzie potwierdzeniem, że klienci ocenili pozytywnie testy produktu. Bo to do nich jest skierowana misja testowa.
Z tego co miesiąc temu padło na spotkaniu z inwestorami, to o ile pamiętam spółka planuje jedną informację oficjalną po nawiązaniu łączności, a następnie co miesięczne broszury informacyjne.