Nie odpowiedziałem, bo sam już nie wiem czy Ty sobie żartujesz, czy w tym wszystkim jesteś zupełnie poważny. A co Ci to da jak Ci wskaże kogoś konkretnego? W moim otoczeniu jest wiele takich osób. Przykład? Ok, mam na przykład kolegę, który jeździ po okolicznych miejscowościach, zbiera makulaturę, plastikowe nakrętki, organizuje wydarzenia charytatywne, poświęca swój czas, pieniądze, paliwo, po to aby ostatecznie zebrane w ten sposób środki przeznaczać na dzieciaki, które potrzebują środków na leczenie czy operację. Nie ma za dużo pieniędzy, nie dorobił się na giełdzie, pracuje jako piekarz, ma rodzinę, dzieci, którym mógłby poświęcić cały swój czas, poleżeć na kanapie. Ale On wybrał inna drogę.