Troche przypomina mi się moja pierwsza inwestycja na giełdzie w 2004, wtedy jeszcze nie miałem rachunku i to ojciec kupował w moim imieniu na swój rachunek. Powiedziałem mu ze ma mi kupić Getin i Millenium, chcialem to potrzymac dlugoterminowo. Z samego rana był atak terrorystyczny w Londynie na metro (ten jeden z pierwszych i najwiekszych), cała giełda wiec z samego rana mocno zanurkowała. Ojciec mi kupił tak jak sie umawialismy nawet sie nie zastanawiajac czy jest tanio czy nie i nie sprawdzajac kursu. Po południu wszystko mocno odbiło, a ja juz pierwszego dnia byłem mocno zarobiony.