I co tu pisać, znów potwierdza się to co piszę i prognozowałem.
Pewnie wpadnę w samouwielbienie.
Ale tak poważnie.
Strategia stania na peronie, okazała się po raz kolejny trafna.
Nadal stoję na peronie i czekam.
Z tym, że sytuacja staje się bardziej klarowna. Bo już wiem w którą strone odjedzie pociąg.
Obroty minimalne, ok 112tys znowu niepowalają.
Kurs 7,09 taki sobie.
Jeszcze raz pozwolę sobie, na to iż w momencie wsiadania, dam znać zieloną chorągiewką.
PZDR.
Dzisiaj znowu wskoczyłem do PZU.(prawie po szyje)
I dwa razy wskakiwałem i wyskakiwałem z pociągu o nazwie PGE.
A proponuje pooglądać pociąg o nazwie Handlowy, może byc ciekawy kurs, no i dywidenda .