Ten wywód o iluzji pieniądza brzmi jak coś mądrego, ale w praktyce jest zwykłym nadużyciem, które ma przykryć prosty fakt że ORLEN jest dziś wyceniany wyżej niż w czasach zarządzania przez Obajtka i to nie tylko na poziomie cyferki na wykresie
Po pierwsze wrzucanie inflacji konsumenckiej do analizy spółki paliwowo energetycznej to błąd kategorii Spółki takie jak Orlen nie żyją ceną chleba tylko marżami rafineryjnymi ceną ropy kursem dolara i regulacją rynku Jeśli już chcesz coś deflować to użyj zmiennych branżowych a nie koszyka zakupowego gospodarstwa domowego bo inaczej możesz udowodnić dowolną tezę
Po drugie ignorujesz dywidendy czyli realny strumień gotówki dla akcjonariusza Orlen przez ostatnie lata wypłacał znaczące środki więc opowieść że inwestor jest dziś biedniejszy bo kurs nie urósł o inflację jest po prostu nieprawdziwa
Po trzecie porównujesz dwie różne firmy Dzisiejszy Orlen to nie ten sam podmiot co w 2017 bo po wchłonięciu Grupa Lotos i PGNiG masz większy koncern o innej strukturze przychodów innym ryzyku i innym potencjale zysków Wyższa cena akcji przy większej skali biznesu nie jest iluzją tylko efektem zmiany fundamentów
Po czwarte pomijasz koszt kapitału który sam przywołujesz Wyższe stopy procentowe powinny ciążyć wycenom a mimo to kurs utrzymuje się powyżej poziomów z epoki Obajtka To nie jest oznaka słabości tylko względnej siły bo rynek wycenia zdolność spółki do generowania gotówki wyżej niż wcześniej mimo trudniejszego otoczenia
Po piąte twoje stwierdzenie że za jedną akcję kupisz dziś o połowę mniej dóbr jest efektownym hasłem ale ekonomicznie pustym Akcja to nie bon na zakupy tylko udział w przedsiębiorstwie które samo podnosi ceny swoich produktów i generuje przychody nominalne rosnące razem z inflacją
W praktyce to ty wpadasz w uproszczoną wersję tej samej iluzji którą krytykujesz sprowadzasz wycenę dużej spółki do jednego wskaźnika oderwanego od jej biznesu Tymczasem rynek mówi coś prostszego Orlen po transformacji i konsolidacji jest wart więcej niż był za Obajtka nawet jeśli komuś nie pasuje że nie da się tego łatwo przeliczyć na bułki w sklepie