większość ekscytuje się aferą Amber Gold gdzie jest podejrzenie oszustwa na kwotę 80 mil zł a zarazem chwali się KNF jak to w tej sprawie sprawnie działał w przeciwieństwie do innych organów państwa.
Tymczasem na GPW którą nadzoruje KNF takich akcji jak z Amber Gold jest po kilka rocznie, gdzie zarządzający spółkami publicznymi topią pieniądze akcjonariuszy i to grubo ponad te 80 mil zł. Czy ktoś policzył ile kasy straciło bomi na skutek działania zarządzających i czy ktoś to rozliczył? Czy ktoś słyszał by na najbliższym walnym miała być głosowana uchwała zobowiązująca obecny zarząd do podjęcia działań na polu karnym i cywilnym pko byłemu zarządowi (niektórzy jeszcze chyba pobierają wynagrodzenie, przynajmniej tak było do czasu poprzedniego walnego). Problem ten był poruszany na poprzedni walnym a projektu uchwały w tym temacie nie ma? Chyba że przeoczyłem. Tu zgadzam się z rankorem, który o ile pamiętam też twierdzi, iż "próbą ognia" dla nowego zarządu powinno być w sytuacji bomi rozliczenie dotychczasowych działań w szczególności Pana R, zwłaszcza w kontekście braku udzielenia mu absolutorium. Brak działania w tym kierunku obecnego zarządu to już chyba nie tylko brak konsekwencji ale coś więcej, I jak to ma działać? Ogólne przyzwolenie na takie działania. No chyba, że pomoże zmiana Prokuratorów w okręgu gdańskim, która się chyba szykuje i wtedy coś ruszy także z bomi. Bo chyba czas by Ci Panowie/Panie sprawdzili księgowość i rachunkowość bomi oraz działalność władz spółki.