Wartosc tych nieruchomosci jest rowna ich wagi o ile znajduje sie w nich stal. Nieruchomosci te generuja tak duze koszty ze taniej bylo by je wyburzyc dla pozyskania dzialki. Zaczynajac od kosztow dzierzawy lub podatku od neruchomosci skonczyszy na niekonczacych sie naprawach wszystkiego. Zamieszkaj w starym domu ktory ma 40 lat i wyobraz sobie ze tem dom ma kilkanascie tysiecy metrow powierzchni. Wtedy pojmiesz co sa warte takie nieruchomosci. Szczegolnie przy ich ogrzewaniu w sezonie zimowym :) . Jesli wiec cokowlwiek ma wartosc to tylko tereny , dzialki pod inwestycje dewaloperskie. Klopot jednak w tym ze nieruchomosci to przeszlosc. Mieszkanie w blokach kosztuje tyle co zbudowanie domku , do tego banki zastanawiaja sie czy przyznac kredyt przekladajac wniosek kredytowy z miejsca na miejsce. Przy obecnym stanie rynkow finansowych na swiecie nie liczylbym na latwe , mile i przyjemne finasnowanie bo to sie juz skonczylo i zadnego bum nie bedzie chyba ze nuklearny hahahah .. To co napisalem jest wlasnie problemem Comlexu brak wyobrazni , brak resarch i koncepcja na inwestycje wzoeta z telewizji i podpatrzona u sasiada ktory wszedl w nieruchomosci. Polska , jak zawsze albo krawiectwo , albo samochody albo nieruchomosci i jak zawsze kazdy biznes obrocony w pyl.