A ja jestem na Mieszku od września 2005 roku po 2,41 zł. I co z tego, ktoś powie. Ano przeżyłem też spadek do ceny nominalnej jak i sprzedaż calości po sredniej 4,44 zł właśnie w 2007 roku. Jest co wspominać. Popełniłem też sporo błędów niestety. Ale doświadczenie jest bezcenne. Zakładając że obecny wzrost ceny akcji jest dyskontowaniem wyników za pierwszy Q, to jaka będzie po wynikach ??? Ostatni news o zwiększeniu limitu kredytowego pod zastaw hipoteki daje do myślenia. Skoro banki nie widzą większego ryzyka.........to być może bedzie gut. Prezes Malinowski i Pan Ciemała, zasłużenie biorą kasę. Tak myślę. Trochę śmiać mi się chce jak ustwię Mieszka w jednym szeregu z np. Petrolem, to oczywisty nonsens. Zmierzam do tego że Zozolki są świetnym poziomowaniem portfela przed ryzykiem. Jednego dnia na Petrolu miałem 25 % w plecy a następnego 10 % zysku. Fundusze to widzą !!! Lotte w Wedlu miesza na całego nie bacząc na wzrost ceny surowców (a może właśnie wiedzą że surowce wykończą małe firmy na granicy rentowności) Jutrzenka chce cofnąć czas, Otmuchów ma jakies problemy i tylko Wawel z Mieszkiem sunie do przodu. Za prezesa Moczulskiego głośno było o opciach menedżerskich ale z czasem okazało się że pan prezio grał na czas lub w kulki jak kto woli (pewnie pod mega pensyjkę). Teraz ani widu ani słychu. Trochę dziwne że menedżment dmuchając w żagiel nie ma dodatkowych korzyści??? Myślę że ten rok będzie rokiem inwestycji Mieszka a co za tym idzie będzie emisja akcji. Na dzień dzisiejszy emisja wydaje się mżonką, ale po połączeniu z Litewskimi spółkami (o ile wyniki będa super), może się okazać konieczna i całkiem realna w akwizycjach co na dłuższą metę (mimo rozwodnienia), będzie skutkować wzrostem kursu do poziomów dziś nie wyobrażalnych.
O ile .....sami wiecie.
pozdrawiam