Ci co żyli w PRLu nawet gdy byli w PZPR i robili kariery to nie mieli ułamka tych luksusów, które ma obecna młodzież. No ale jedna zaleta PRLu była taka, że żywność była na kartki i dzieci były zdrowsze bo nie były otyłe, nie siedziały godzinami przed komputerem. Wiadomym jest, że wiekszość chorób bierze się z otyłości. Więc nawet ośmiorniczek nie zazdrość politykom bo oni jedzą i korzystają z życia na pokaz. To taki kompleks z młodości i chęć pokazania się co to nie on. Tak prawdziwie to każdy ceni ciszę i spokój. Ja się przejadają i brzuch rośnie to skracają sobie życie i ich sprawa. 100 gram ziemniaków ma 80 kilokalorii a tyle samo ryżu czyli woreczek 100 gram ma 340 kilokalorii... No ale Polacy wolą ryż na chińską modlę bo to moda i szpan a polski schabowy z ziemniakami mało reklamowany i młodzi to łykają, czyli reklamę sushi na ryżu (pomijam fakt, że w ryżu ugotowanym po jednym dniu leżenia rozwijają się toksyczne bakterie więc to trucizna). Surowe mięso z ryb też dyskusyjne z jakich ryb, czy nie mają jaj pasożytów?