Czasy się zrobiły okropne. Dzieci, wnuki, prawnuki niewdzięczne. Spójrzcie na dzieci Solorza. Co to k... ma być? Kim by one były gdyby nie ojciec? To samo z prezesem Marzec, czego chłopu na starość zazdrościcie ludzie? Całe życie klepał biedę, kiedyś studia były naprawdę trudne za PRL to nie to co teraz kupowanie dyplomów... Czego mu zazdrościcie? Że chce jeszcze pracować, choć mógłby resztę życia opalać się na Dominikanie? Czego zazdrościcie Tuskowi i innym dziadkom Solorzom? Niewdziecznych dzieci? Co oni do grobu zabiorą? Oni tylko teraz walczą o opinię swoją jak Trump... Co im pizostało jak mogą pić tylko mleko zamiast koniaku i gładkać kota zamiast siusiaka...