no i co ma zrobić inwestor (fund) z milionem akcji, na które nie ma popytu?...
- pomielic walorem dla zrobienia wolumenu i poprawy płynnosci spółki, by nie wypadła z indeksu?
- wysłać sygnał w rynek, ze chętnie pozbedzie się waloru po wskazanej cenie?
- podtrzymywać w nieskonczoność kurs i czekać na świeży kapitał z ulicy, by cokolwiek sprzedać i poubierać, kto tylko się nawinie?...
devil, co byś zrobił z milionem akcji, na których nie zarabiasz (nawet na dywidendzie, która nie wyrównuje strat na kursie), a sprzedać nie możesz?...
w końcu mci czy fundy nie własną prywatną kasa obracają...