gieniu, nie manipuluj...
jak piszesz o dywidendzie, to uczciwie też dodaj, ze po kazdym odcieciu kurs nie może sie podnieść, a przewaga podaży wciąż zasypuje każdy najmniejszy popyt...
ba, rozważ coś jeszcze - tak czysto teoretycznie; że może to ja robię sobie jaja tymi zabawami z jedną czy pięcioma akcjami, by pokazać, jak łatwo grać na nosie zacietrzewionym pasjonatom daty?...
koszt żaden, a uciecha przednia...
a teraz serio - od jak dawno masz datę i ile na niej zarobiłeś? jak długo czekasz na wyjscie z zyskiem lub bez straty?