Kiedyś grzmiał o „aferze dekady”, dziś milczy, choć liczby krzyczą tak samo. Poseł Lewandowski udowadnia, że w polityce oburzenie ma datę ważności, a „ułamek wartości” zależy od barw partyjnych.
To fascynujące, jak szybko „rozkradanie państwa” zmienia się w „racjonalizację”, gdy tylko zmienią się role przy stole. Okazuje się, że najbardziej deficytowym towarem w sektorze energetycznym nie jest węgiel ani gaz, ale zwykła, ludzka konsekwencja. Mikrofon działa świetnie – pod warunkiem, że po drugiej stronie stoi wróg.