Fajnie, wszystko bardzo fajnie. Tylko jedno w tej opowieści się nie zgadza. Gdzie w tym wszystkim jest spółka, o której powinna toczyć się jakaś debata, rozmowa, dyskusja. W spółce nic się nie dzieje więc można wyrzucić z siebie potok słów. A i można. Nikt nie zabroni, lecz czasem napisz coś w temacie. Czasem czuję się jakbym był na forum nie spółek a bardziej w kółku wsparcia.