Wihajster masz sporo racji, też nie podoba mi się ten dziwny, lewy kierunek - stroje, kolorki tęczowe... to samo zrobiła Bethesda z onirycznym światem Fallout: w 3 część jeszcze się dało pograć, 4 to porażka, a 76 to już w ogóle jakaś popelina postapo z tęczą w tle. Ostatni dobry Fallout to NV. A do 1, 2 to w ogóle im wszystkim daleko. U mnie 11 bit to także spory udział portfela, mocno wierzę w ich wzrost i powrót, bo potencjał jest ogromny - doświadczenie w produkcji dobrych, wymagających tytułów. W zasadzie nie ma innego, polskiego studia, który robiłby takie gry, nawet na świecie, w których wybory mają tak wielkie znaczenie i nigdy nie jesteś w pełni usatysfakcjonowany decyzją, gdyż każda z dostępnych to jakiś kompromis, który budzi w tobie rozterki.