Taki typowy polski mental. Masz spółkę która pracuje nad tym żeby wydawać parę gier rocznie a nie jedną na 8 lat, ma dobre wyniki (gdyby nie P8 byłyby bardzo dobre) za trochę ponad rok wychodzi remaster ich dużego tytułu. Do tego maja wydawnictwo w którym większość gier to 8-9/10. Jestem w stanie rozumieć wyższe oczekiwania, ale bólu tyłka bo inna spółka ma fajną premierę to już nie rozumiem.