Witam,
Nie sądzę, by nas sobie przedstawiono i nie rozumiem, dlaczego mówi Pan do mnie " leszczu" ( to chyba wołacz od "leszcz"; to chyba ryba, prawda?), ale wnioskuję, że jest Pan pracownikiem? ( lub pozyskał Pan informację od pracownika) KNF o toczącym się przeciwko mnie postępowaniu. ( lub przynajmniej czynnościach sprawdzających)
Dziękuję za informację. Choć nie bardzo wiem, dlaczego KNF miałby interesować się drożnością mojej toalety, a także tym, kto jest beneficjentem, rzecz jasna w następstwie wysoko zorganizowanej dystrybucji, jej zawartości. No cóż, motywy ludzkich działań często bywają nieprzeniknione.
Serdecznie pozdrawiam, j.d.