Żałosny i jednocześnie zabawny Arek nadal bredzi o swoich złotych przepowiadniach i ich sprawdzalności :)))) równie dobrze mógłby napisać, że wczoraj przewidział, że np CDR dotrze do 400pln ale przewidział to w momencie jak kurs tam już dotarł :))). Czy naprawdę ktokolwiek bierze te brednie pod uwagę? Po co właściwie dyskutujecie z tym pozerem? Kto mądry ten zbiera w dołkach i spokojnie czeka na wybicie.