Ludzie to co piszecie to naprawdę jest śmiechu warte. nie rozumiem
tych którzy tak źle się wypowiadają, że zostali zmuszeni do
podpisania czegoś tam, że im nie wytłumaczyli dokładnie. no naprawdę
to tylko świadczy o was. przecież jak mieliście takiego doradcę to
czemu się nie dopytywaliście o to co was konkretnie interesowało??
jeśli dany doradca nie był wstanie udzielić wam odpowiedzi coza
problem poprosić o kontakt do kierownika?? naprawdę nie rozumiem
tego. tak samo z tym podpisywaniem umów. czy stali nad wami z gnatem
i wam grozili że wam rodzinę zabiją?? przecież jesteście dorośli,
ale jeżeli nie jesteście w stanie podjąć takich decyzji sami noto
trzeba było być na spotkani z rodzicami, trzymać ich za rękę i
spróbować uruchomić muzg. rozumiem że forum jest anonimowe, ale
niktóre komentarze świadczą że osoby pochodzą gdzieś ze
średniowiecza i tylko pozostaje im życzyć żeby nie obudziły się
kiedyś z ręką w nocniku.
swego czasu był u mnie taki doradca, przedstawił mi czym się
zajmuje. dla mnie to były bardzo ciekawe informacje i pożyteczne o
których do tej pory nie miałem pojęcia. nic jednak nie podpisałem
wtedy bo nie pracowałem. teraz mam zamiar się z nim skontaktować. co
do poleceń to uważam że jest to bardzo dobry pomysł, bo paru
znajomych jak mnie widzi, za każdym razem mi dziękują że mają tego
doradce, praktycznie dzięki mnie.
PS. byłem w paru krajach europy, różnie i w u rodziny i w interesach
i wiem że tam za taki spotkania z doradcą, nieważne czy niezależnym
czy już z konkretnej firmy, za takie spotkanie, analizę i jeszcze
coś, za każde trzeba zapłacić i to po kilka tysięcy uero. w Polsce
jest to za darmo, a jeśli uważacie że poświęcenia pół godziny na każde spotkanie to strata czasu to tylko wam współczuję. przecież do ostatniego spotkania nic nie podpisywałem. powiedziałem że jak znajdę pracę i będę miał jakieś dochody to się zgłoszę. nie miałem żadnych problemów z tego powodu