To nie jest moja sprawa i przede mną nie musisz się tłumaczyć.
Ale sam tu przyszedłeś i wylewasz swoje żale. I przed wszystkimi się tłumaczysz, że nie ustawiłeś stop lossa.
To Twoje pieniądze, Twoje sposoby inwestowania i nic mi do tego. Jeśli uważasz, że wszystko zrobiłeś najlepiej, jak można to OK. Ale może po prostu na razie miałeś bardzo dużo szczęścia, że jakaś mniejsza awaria po drodze czy inne zdarzenie losowe (choźby wypadek), nie pozbawiła Cię majątku.
Co to w ogóle za gadanie o stratach na pół procent. Człowieku, to są akcje. Ich notowania najnormalniej w świecie fluktuują. Siedziesz przed tym monitorem i co 0,5% wystawiasz zlecenia kupna i sprzedaży?
Może tak właśnie robisz i to od tego jesteś taki nerwowy i zapominasz o kulturze.