Zobaczyć kolejne teorie spiskowe, po raz setny opis czym zajmuje się firmą i jakie plany, trochę ocen kto jaki jest - cudowne!
A ja po prostu wkleiłem wpis jednego misia z drugim, w którym z wielką pewnością udowadniali że warto było kupić w listopadzie. Ukazując rzekome sygnały kupna lub fundamentalne uzasadnienie że właśnie wtedy było warto.
Nie widzicie śmieszności sytuacji?
A o co mi chodzi?
Kupić w strachu, na kluczowych wsparciach, a sprzedać na euforii na kluczowych oporach.