Ależ zgadzam się, że "Tak zwana ludzkość w obłędzie" potrafi wynieść kurs wysoko.
Tylko popatrz na obroty tego Point Group.
Kupić łatwo sprzedać trudno. Chyba, że zysk 100PLN - prowizja, - belkowe, satysfakcjonuje.
Tylko, że w BOMI ostatnie próby doprowadzenia "Tak zwanej ludzkości" do obłędu skończyły się marnie.
Były dwie imprezki dwudniowe, z wielkim kacem na "day after". Wszyscy, którzy wzięli w nich udział, a do dzisiaj nie pozbyli się waloru muszą mieć kosmicznego moralniaka.
Ostatnia próba doprowadzenia do obłędu z 26. października to już była parodia.