Nie :). Liczę tylko na siebie. I na ludzi, dzięki którym życie jest piękne.
I sprostowanie: nie promila, a wciąż dwóch.
A jeśli chodzi o zarząd, to się zawiodłam, bo wydawało się mi, że dla ludzi z takim doświadczeniem oczywiste jest, że przeinwestowanie na kredyt przy rosnącym zatrudnieniu to krok od utraty płynności i gorzej.
Ale cóż nie samą giełdą żyje człowiek:) okazja z Sunexem dała mi wolność trzy lata temu, przesadziłam z korzystaniem z niej, składam się do gromady.... Ale nie żałuję ani jednej swojej decyzji :)