Jeśli jest jakiś podmiot większościowy kontrolujący to taki zarząd owszem jest jego reprezentantem i pod jego całkowita kontrola to " ich" ludzie. W tym przypadku nie ma czegoś takiego to nie są ludzie z PZU czy NN czy innego funduszu to są managerowie wzięci z neutralnego rynku wybrani jakimś konsensusem. Więc pewnie grają pod siebie , jak by mieli obiecane pozostanie na stanowiskach to być może mieli by inne zdanie co do ceny godziwej. Wzywający często robią takie obietnice oficjalnie , dodając nawet program motywacyjny. Ciężko jest dokładnie określić gdzie stoi zarząd.