Ta firma ma takich "dluznikow" ze strach. Az prezes boi sie odpowiedziec ile tych naleznosci przeterminowanych maja. Co wiecej przeterminowane nie oznacza ze jest to dlug. Ta firma nabyla jakies watpliwe portfele i teraz "windykuje". Nawet nie staraja sie wyjasnic kto, co i za co. A co wiecej nie wiedza za ile. Przypomina mi to fuzje bankow i kreatywna ksiegowosc u sprzedawanych