Byłam niedawno na rozmowie w SKOK Stefczyka. Było dokładnie tak jak opisywaliście, siedziały sobie trzy dziunie, z czego jedna ze mną rozmawiała a dwie mnie obserwowały i strzelały miny. Pytania były beznadziejne, np. jak zachowa się pani w takiej sytuacji, a w takiej jak.... Strasznie głupie to było. A atmosfera w oddziale straszna, współczuje tym dziewczyna które tam pracują. Gdyby zadzwonili do mnie z zaproszeniem na drugi etap, na pewno nie pójdę. Praca tam to akt desperacji ....