3. Fabryka baterii
Nie uważam że to nic nie znaczący fakt. Przeciwnie. To fakt ważący o przyszłosci POZ. Pisałem Ci o fabryce w kontekście wiedzy jaką trzeba mieć aby np. wycenić ten fakt (koszty/okres zwrotu/wpływ na kurs w krótkim, średnim, długim terminie) Jak widzisz część inwestorów po informacji kupiła bo widzi potencjał. Część sprzedała bo obawia się że to będzie miało wpływ na wycenę poz w zbyt odległym czasie, z ich perspektywy. Obecnie Ci którzy chcą mieć akcje dokupują. Ci którzy chcą wyjść sprzedają. Trwa to już 2.5 miesiąca. Nie wiemy ile jest jeszcze kapitału który chce wyjsć. Nie wiemy ile kapitał chętny na wejscie będzie jeszcze czekał na nizsza cenę. Nie wiemy kiedy zacznie kupować duży kapitał na tyle mocno że zabraknie sprzedających i wszystko ruszy do góry. To pytanie na którego odpowiedź czeka też duży kapitał który chce nadal wyjść i ten który chce wejść. W takich momentach się spotykają i pojawia się płynność na którą ja czekam. To mój punkt widzenia.
Dlatego sformułowania po ile kupił raubo są dla mnie nieistotne. Pierwszą paczkę ma bardzo tanio jak wszyscy wiemy. Drugą dobrał kiedy dobrał. On tu jest na długo, więc wciskanie sobie że nie wolałby aby kupić niżej niż teraz jest to fasmantogeria. Pewnie żeby wolał. Ale z kim umówi się na kupno znacznego pakietu, czy przypadkiem nie szykuje emisji gdzie obejmie sobie to w cenie jaka mu się przysni(kwestia dogadania z jednym kolegą prezesem i chłopakami w krawatach z NN). Wie ktoś co zrobią? NIE. To po co się podniecać po ile kupi i jak to zrobi. To kapitalista. Zrobi co chce. Może też sprzedać swój pakiet innemu kapitaliscie a sam kupić udziały w 3 fabrykach magazynów baterii na tajeamie. Ma na stole kilka opcji. Mi ta wiedza jest potrzebna tylko po to że waży na moj portfel w sytuacji gdy np.strzeli emisję. I widzisz kolego Qbq. Jak z tej perspektywy widzę że ktoś pisze że teraz jest czas dla tych co rysują kreski, to mi ręce opadają do ziemi. Bez urazy. Chciałeś konkret.
Kreski rysują Ci którzy nie chcą tu umoczyć.
Jeżeli masz zatem ochotę polemizować ze mną to zapraszam. Tylko skończ tą jałową dysputę o kreskach, fundamentalistach. Nie mam 20-30 lat. Czaję bazę. I szczerze mam już blisko limit ochoty na uczestniczeniu w cyrku pisania o tym jak to super że kupiłem i trzyma akcje albo że je własnie sprzedałem i taki jestem super bo to będzie drugi cdr albo columbus. Moze będzie. Blizej tego bedzie jak np opchną stolarkę i pojawi się kasa. I tak można w nieskończoność. Tylko po co.
Pozycja, jej zabezpieczenie, procent zysku. To moja perspektywa.
Dobranoc. Dziękuję za życzenia niepodległosciowe. Obiecuje że odtąd zminimalizuję ilość słów. Pewnie sporo wyjadaczy się ucieszy:)