Staram się zawsze trafiać w sedno sprawy i być jak najbardziej obiektywnym, co czasem polega również na uznaniu racji którejś ze stron, choć w obecnych czasach to się rzadko zdarza. Nikt mi za pisanie na żadnym forum nie płaci. Robię to pro publico bono. Może osiągam rzadko jakąś inną drobną korzyść z lepszego rozdysponowania zasobów gospodarczych i bardziej zróżnicowany globalnie rozwój dokonywany przez korzystających z mojej wiedzy i podejmujących decyzje, czy to jako stażysta, pracownik, wolontariusz, czy akcjonariusz. W skrócie z niewielkich środków, jakimi dysponuje, mam coraz to większe efekty.