dorabiasz teorie pod swoje wykonfabulowane teorie - no aleskoro nie masz argumentów to prościej wspierać co nie istnieje udając że prawda jest po twojej stronie ...
Podtrzymując zas swoje wyimaginowane grabki stwarzasz wrażenie że to one ci wadza i ż einni tez tak mają - oj nie - twoje grabki = twoje wiadro - jesli nie umiesz, nie potrafisz zrezygnowac z owych grabek (jakis kompleks?) z miejsca w które sobie wtykasz to może poszukaj blisko w okolicy podnieconych księży - może ci pomoga "rozruszać" temat?
W każdym razie zycze powodzenia - wyjścia sa dwa - albo pogłebisz temat (znaczy wepchniesz głebiej) albo staniesz sie normalny - tu ci nie wróże sukceasów - skoro klechom sie nie udało z bozom pomocom to tobie samodzielnie raczej sie nie uda - za słaby charakter masz - na pasywnego idola grabek wyglądasz i tyle - co lubisz niech ci tak zostanie ...