Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: Otwarty list do Putina

Zgłoś do moderatora
He he he
Sewastopol zaczął ograniczać sprzedaż żywności „w jednej ręce”
Rosja nie może dostarczać żywności na okupowane terytoria.
https://u.newsua.one/uploads/images/default/74_main-v1780674992.webp
Sytuacja zaopatrzeniowa na okupowanych terytoriach pogarsza się w związku z atakami Sił Zbrojnych Ukrainy na logistykę armii rosyjskiej. W szczególności zaczęto ograniczać sprzedaż żywności ludności, donosi "The Moscow Times"
„Problemy z dostawami na Krym, które pojawiły się po ukraińskich atakach na infrastrukturę logistyczną i naftową, a które doprowadziły do ​​kryzysu paliwowego, najwyraźniej zaczęły wpływać na handel detaliczny. W Sewastopolu pojawiły się ograniczenia w sprzedaży szeregu produktów spożywczych” – czytamy w raporcie.
Publikacja powołuje się na film w mediach społecznościowych, na którym kupujący pokazują sytuację w sewastopolskim supermarkecie „Dobrostroj”. Chociaż na pierwszy rzut oka na półkach nie brakuje produktów, kupującym zakazano już trzymania w jednej ręce więcej niż trzech butelek oleju roślinnego i trzech paczek makaronu.

Według „The Moscow Times”, od 22 maja w Sewastopolu obowiązują ograniczenia w sprzedaży benzyny (maksymalnie 20 litrów na samochód), a później okupanci ogłosili nawet, że zapasy benzyny AI-92 i AI-95 po prostu się wyczerpały. Na początku czerwca gauleiter miasta Michaił Razwożajew ogłosił wstrzymanie sprzedaży benzyny na większości stacji benzynowych.
Żywność na Krym, podobnie jak paliwo, dostarczana jest głównie drogą lądową. Głównym szlakiem lądowym jest autostrada R-280 „Noworosja” – z obwodu rostowskiego przez zajęte Mariupol i Melitopol do Dżankoju. To właśnie wzdłuż tej autostrady ukraińskie drony systematycznie atakują w ostatnich tygodniach cysterny z paliwem i ciężarówki. Kierowcy odmawiają wyjazdu na Krym za mniej niż miesięczną pensję za jeden kurs – takie jest ryzyko.

Ciąg wydarzeń poprzedzających ograniczenia w sklepach ciągnął się przez dwa tygodnie. 22 maja okupacyjne władze Sewastopola wprowadziły limit 20 litrów benzyny na samochód i przeszły na bony na olej napędowy. Wyznaczony przez Rosję „gubernator” Michaił Rozwożajew zapewnił wówczas, że w mieście jest paliwo, ale „nie ma go na wszystkich stacjach benzynowych”.

Rzeczywistość okazała się inna. Na początku czerwca dwie największe krymskie sieci stacji benzynowych – „TES” i „ATAN” – całkowicie wstrzymały sprzedaż bonów paliwowych osobom prywatnym. W nocy z 2 na 3 czerwca Rozwożajew ogłosił, że benzyna wszystkich marek będzie wydawana wyłącznie służbom ratunkowym – i wezwał ludność cywilną, aby nie stała w kolejce, „bo to nie ma sensu”. Na nielicznych stacjach benzynowych, gdzie paliwo jeszcze się pojawiało, od świtu tworzyły się kolejki o długości od dwóch do trzech kilometrów.

Kryzys paliwowy dotknął już branżę turystyczną: około 70% wczasowiczów przyjeżdża na Krym samochodem, przez co setki turystów z Rosji, których wakacje dobiegły końca, utknęły na okupowanym półwyspie. W Teodozji popyt na usługi noclegowe spadł o około 10%, a na południowym wybrzeżu liczba anulowanych rezerwacji w małych hotelach sięga nawet 10%.