Może i przeczytał, może i wie, ale wszystkie jego oceny i przepowiednie są zupełnie błędne i nic nie warte. Oprócz czytanie trzeba jeszcze rozumieć. Oczywiście, że nie mam żadnego mądrego pomysłu, bo ja się tu wisi to można zrobić dwie rzeczy, sprzedać ze stratą i zapomnieć, albo wisieć i się wkurzać. Jak widzisz robię to drugie. Zawsze to jakiś wybór. Chociaż zdaje sobie sprawę z tego jak wyglądają realia, a nie pisze w świat jakieś utopijnych herezji o perspektywach, możliwościach itd... przy okazji wychwalajac średnio udolny zarząd pod niebiosa... Od tego Cię mdłości nie biorą? Przecież to zupełnie bez pokrycia i nie odzwierciedla stanu faktycznego... Chyba, że Ty kolejny marzyciel inwestor:-)