Mariuszu, mój plan jest taki,
Skup za skupem po ustawowym minium do osiągnięcia pułapu.
Wiśniewski raczej nie skupi po cenach z wezwań tak jak teraz, bo cena przeskoczyła, ale niepewność będzie na tyle duża, że kurs będzie latał nisko przy ziemi.
Słupy co zbiorą to za jakiś czas wrzucą do otwartego okienka skupowego, aż uciuła.
No ale nikomu się przecież nie pali, żeby się szybko odkuć ;)