"Możesz się domyślić jakie są wyniki tych badań ? "
A Ty się domyślasz ?
Mnie nie interesują Twoje domysły, tylko czy to, na podstawie czego JA OSOBISCIE działam jest powtarzalne i skuteczne i przynosi mi ZYSK. Straty też oczywiście są, ale są mniejsze niż finalny ZYSK.
Widelca też trzeba umieć używać. Możesz nim jeść, a możesz zrobić sobie krzywdę.
Inwestowanie to SZTUKA.
Jakby było inaczej, to nikt nic innego by nie robił, tylko posiedział 3lata przed monitorem w celu nauki, a później pracował z Karaibów.
"Do stwierdzenia, że AT jest wróżeniem z fusów nie potrzebujesz być doświadczonym analitykiem finansowym, wystarczy odrobina rozumu."
Wiec z jakiego powodu każdego dnia i godziny owi analitycy każdego banku, funduszu, BM wytrzeszczają oczy w minitory i analizują, analizują, analizują, analizują te kreski i ruchy cen na rynkach, papierach, surowcach, opcjach :))))))))))))) Twojego zatopienia w swoim świecie nie da się nawet komentować.
Pisałem, że można tu z Tobą gadać do 2045r. w ten sposób.
"Wykorzystujesz naiwność dużych grup ludzi."
Znowu rozmawiasz sam ze sobą. Wiesz jakie inni uczestnicy rynku mają motywacje i jaki jest stan ich emocji w momencie podejmowania decyzji. To może byćnaiwność, melancholia lub miesiączkowanie ?
A może wykorzystujesz ruch poważnego kapitału, poważnych graczy, którzy wierzą, że ze spółka za 1-2-3l. będzie kolorowo i zaczynają się angażować ? A może 150 innych powodów?
" Pośrednio więc można powiedzieć, że AT działa, ale nie dlatego, że wykres tak powiedział, tylko dlatego, że ludzie w niego wierzą."
Nigdy się nie będę upierał, że AT zawsze działa.
Analiza ruchu cen działa b. często i na tyle, że wysyła Ci znaki ostrzegawcze jak sygnalizacja świetlna.
A co Ty z tym zrobisz, to już inna para kaloszy. Tylko biorąc to pod uwagę ciężko później o te miarodajne "wyniki badań" na które się powołujesz bez przytaczania. Na drodze też są tacy co mając instrumenty wjeżdżają na czerwonym świetle na skrzyżowania.
Dlatego mam stop lossa bo uważam, że na GPW dzieją się rzeczy na jakie Pan Bóg nie ma wpływu.
Natomiast stwierdzenie jak powyżej, wskazuje, że chyba nigdy w życiu nie oglądałeś ani 1wykresu i nie analizowałeś ruchu cen do pozycjonowania się na walorze.
Na koniec pytanie za 100pkt.
Dlaczego tak mało jest doskonałych analityków fundamentalnych, odnoszących sukcesy, w porównaniu z analitykami technicznymi?
Dlaczego dużo łatwiej być doskonałym technikiem, choć i to zarezerwowane jest dla wąskiego grona uczestników rynku, niż dobrym analitykiem fundamentalnym ?
Masz w ogóle świadomość deficytu tych pierwszych, czy znowu będziesz miał jakieś swoje "projekcje" niezbyt odpowiadajace rzeczywistości jak w temacie cen Bogdanki ?