Cel każdego menedżera Venture Capital jest prosty: znalezienie „garażowej” firmy, która po otrzymaniu zastrzyku gotówki i know-how rozwinie się w giganta pokroju Google’a, Skype’a, czy – w polskich warunkach – Wirtualnej Polski. Wszystkie te firmy korzystały z kapitału typu venture i pozwoliły swoim inwestorom osiągnąć stopy zwrotu liczone w tysiącach procentów. Dla przykładu, inwestor, który wyłożył 20 mln dolarów na rozwój telefonii internetowej Skype, sprzedał po kilku latach tę spółkę za kwotę 2,6 mld dolarów.
Na tyle nie liczę.... :) , ale byłoby miło